Papież Benedykt XVI w encyklice Deus caritas est zauważył, że „u początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, jest natomiast spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie[1]. To decydujące ukierunkowanie ma swoje źródło w miłości do człowieka ukochanego, gdyż kochający potrafi cierpieć z miłości dla osoby kochanej, doświadczając w ten sposób najgłębszej radości[2]. W tej perspektywie zostaną omówione: radość jako uczucie spełnienia, komunikacja przybierająca wymiar porozumienia i radość będąca komunikacją i komunikacja stająca się radością. 

  1. Radość uczuciem spełnienia 

Niewątpliwie radość wypływająca z chrześcijańskiej tożsamości wyraża się w radosnym oczekiwaniu życiowego celu, który wykracza poza doczesność[3]. Tym celem jest powrót do domu Ojca, czyli osoby, którą się kocha. Oznacza to, że radość zmienia się i dostosowuje do okoliczności życia, stając się promykiem nadziei, który rodzi się z osobistego przekonania, że jest się potrzebnym i kochanym[4]. Tym sposobem w człowieku wyzwala się większa wrażliwość na potrzeby ludzkie, gdyż dobro kiełkujące w sercu zawsze zmierza do dzielenia się i pomnażania[5]. Dlatego u podstaw radości znajdują się – szkoła pokory i błogosławieństwo. 

  1. Szkoła pokory 

Radość wypływa z wnętrza i jest efektem etycznej harmonii zakotwiczonej w pokorze. W tym duchu właśnie Franciszek podkreślił, że wielu ludzi pośród mnóstwa obowiązków potrafiło zachować wierzące i hojne serca wypełnione radością[6], gdyż swój zapał do działania zaczerpnęli od Chrystusa. Dlatego powołanie chrześcijańskie jest powołaniem do służby i do pomagania sobie nawzajem, bez rozglądania się na boki[7]. Nie oznacza to jednak serwilizmu, lecz jest zwykłym postawieniem człowieka w centrum uwagi. Z tej racji służba nie jest nigdy ideologią, gdyż nie służy się ideom, lecz konkretnej osobie[8].  Papieska wskazówka jest niezwykle istotna, gdyż prawdziwa radość „może pomóc w złagodzeniu przeciwności życia i obdarzyć ciepłem tych, którzy zaznali jedynie chłodu osądu. Niech styl naszej komunikacji pozwoli przezwyciężyć logikę, która wyraźnie oddziela grzeszników od sprawiedliwych[9]

Logika myślenia Franciszka jest nad wyraz ewangeliczna, gdyż

nie ma świętego bez przeszłości i nie ma grzesznika bez przyszłości[10].

Dlatego twierdzenie „Kościół jest święty” nie oznacza, że są w nim ludzie bez skazy, lecz że w Kościele grzesznik może stać się świętym. Z tej racji życie chrześcijańskie stanowi szkołę pokory, otwierającą ludzi na łaskę Boga[11]. W tym kontekście pokorny styl posługiwania nie polega, aby przeciwnika powalić na kolana, lecz żeby pozyskać go dla siebie. Powalić kogoś na kolana jest zwycięstwem połowicznym. Natomiast pozyskać kogoś dla sprawy jest zwycięstwem pełnym. Oznacza to, że liczy się nade wszystko miłość serca uznająca własne grzechy, gdyż „bez skruszonego serca wszelkie akty religijne są nieskuteczne[12]. Chodzi więc o prawdę, a ten kto jej poszukuje jest pokorny, gdyż zdaje sobie sprawę z tego, jak trudno do niej dotrzeć. Tą prawdą w rozumieniu papieskim ostatecznie jest sam Chrystus, „którego łagodne miłosierdzie jest miarą naszego sposobu głoszenia prawdy i potępiania niesprawiedliwości[13]. Tym sposobem odzyskuje się zapał i „pełną pociechy radość z ewangelizowania, nawet wtedy, kiedy trzeba zasiewać, płacząc[14]. W tak pojętej pokorze nie ma miejsca na posługiwanie się kimś w dochodzeniu do własnych celów, gdyż „<służyć komuś> przeciwstawia się <posłużyć się kimś>”[15]

  1. Nośnik błogosławieństwa 

Wyznacznikiem radości staje się Boże błogosławieństwo. Chodzi o to, że Jezus szuka człowieka i zachęca go, aby zrobił Mu miejsce we własnym sercu. Dlatego na drodze wiary nigdy nie jest się samemu. Oznacza to, że Bóg „ukazuje się jako Ten, który odpowiada na oczekiwania i obietnice radości, które kryją się w sercu każdego z nas[16]. Tak pojęta radość wypływa z sakramentów zrodzonych z misterium paschalnego[17] i jest owocem zbawczego działania Boga i Jego miłości. Z tej racji chrześcijanin, który nie jest radosny dowodzi, że czegoś mu brakuje, że zagubił w sobie autentyczną wiarę. Dlatego Bóg przychodzi, aby wyzwolić człowieka ze wszystkich zniewoleń zewnętrznych i wewnętrznych[18]. Zagubienie Boga prowadzi do utraty więzi, które ludzi łączą, wyzwalając pustkę i sieroctwo duchowe. Wówczas „tracimy pamięć o tym, co znaczy być dziećmi, wnukami, być rodzicami, dziadkami, być przyjaciółmi, być wierzącymi. Sprawia, że tracimy pamięć o wartości zabawy, śpiewu, śmiechu, odpoczynku, bezinteresowności[19]. Tymczasem jedynie błogosławieństwo Boże jest w stanie wyzwolić w człowieku radość i porzucić świat gry i pozorów. Stąd jeśli się uda pomóc żyć lepiej chociażby jednej osobie, „to już wystarczy, aby uzasadnić dar mojego życia. Pięknie jest być wiernym ludem Boga. Osiągamy pełnię, gdy łamiemy bariery, a nasze serce napełnia się twarzami i imionami[20].  

  1. Komunikacja porozumienia 

W zawiązywaniu relacji między ludźmi istotną kwestią jest komunikacja. Jeśli ludzkie serce i działanie inspirowane jest przez radość i miłość, to spotkanie z bliźnim jest nośnikiem mocy Bożej, a komunikacja będzie sprzyjać porozumieniu i integracji stając się bogactwem całego społeczeństwa[21]. Co więcej, wyzwoli się komunikacja konstruktywna, która odrzucając stereotypy i uprzedzenia wobec innych, sprzyjać będzie kulturze spotkania „dzięki której możemy nauczyć się postrzegania rzeczywistości ze świadomą ufnością[22]

Wówczas świat nie będzie „postrzegać nas jako ekspertów od apokaliptycznych diagnoz albo posępnych sędziów z upodobaniem doszukujących się wszelkich niebezpieczeństw lub dewiacji[23], lecz jako radosnych zwiastunów dobra i piękna, swoimi korzeniami sięgającymi Ewangelii[24]. Aby tak się działo komunikacja porozumienia zakłada: umiejętność wysłuchania i budowanie na prawdzie. 

  1. Umiejętność wysłuchania 

Ważnym elementem komunikacji porozumienia jest wysłuchiwanie. Pozwala ono na porzucenie kondycji widza i konsumenta, stwarzając możliwość docenienia słowa i postawy drugiego[25]. W takiej perspektywie prośba o wysłuchanie staje się przejawem zrozumienia. Wówczas Ewangelia radości, „którą należy głosić i pisać w życiu, poszukuje ludzi o cierpliwym i otwartym sercu[26]. Oznacza to, że wysłuchiwanie nie jest wcale łatwą postawą. Co więcej, może nawet przyjąć postać „pewnego rodzaju męczeństwa[27], gdyż przypomina ofiarę z siebie i trudną sztukę solidarnej bliskości. Z tej racji „pomagajmy innym się rozwijać, tak jak sami chcielibyśmy być wspomagani. Jednym słowem, jeśli chcemy bezpieczeństwa, dawajmy bezpieczeństwo; jeśli chcemy życia, dawajmy życie; jeśli chcemy szans, zapewniajmy szanse innym[28]

W tym kontekście papież wzywa do bezinteresownej solidarności i dowartościowania na nowo etyki w relacjach międzyludzkich. Tymczasem zachowania etyczne są lekceważone i obśmiewane[29]. Zwykle „na etykę spogląda się z pewną kpiarską pogardą. Uważa się ją za przynoszącą odwrotny skutek, zbyt ludzką, ponieważ relatywizuje pieniądz i władzę. Postrzega się ją jako zagrożenie, ponieważ potępia manipulację i degradację osoby[30]. Postawom etycznym nie sprzyja także system komunikacyjny, gdzie rządzi logika, że dobra informacja to żadna informacja. Jeśli taka informacja nie staje newsem, to zbiegiem czasu ludzkie sumienia ulegają znieczuleniu lub pogrążają się w rozpaczy[31]

Dodatkowo papież zauważa, iż sama „kultura medialna i niektóre środowiska intelektualne przekazują niekiedy wyraźną nieufność wobec przesłania Kościoła oraz pewne rozczarowanie[32]. Taki stan rzeczy powoduje, że niektórzy chrześcijanie – nieugruntowani w swoim chrześcijaństwie – wpadają w kompleks niższości, ukrywając swoje przekonania i religijną tożsamość[33]

  • Chrześcijanie zaparkowani 

Niezwykle cenną uwagą papieską jest sprawa chrześcijan zaparkowanych. Otóż Franciszek zauważył, że wielkim utrudnieniem w wysłuchiwaniu bliźniego jest ospały styl życia wielu chrześcijan. Są to świeccy, siostry zakonne, zakonnicy, księża i biskupi, którzy w Kościele dostrzegli jedynie możliwość nastawienia się na korzyści, stają się zamknięci i ospali, gdyż o nic nie muszą już walczyć. Nic ich już nie cieszy, mają świadomość, że są już ustawieni, że religia daje im poczucie bezpieczeństwa. Tymczasem papież przestrzega: „uważaj na stojącą wodę, tę, która nie płynie, bo psuje się jako pierwsza[34]. Chrześcijanie zaparkowani są smutni, gdyż żyją bez nadziei. W sile wieku przechodzą na emeryturę[35]. Dla nich „Kościół jest parkingiem, gdzie strzeże się życia i żyją sobie ze wszystkimi możliwymi zabezpieczeniami[36]

Rezultatem takiego zachowania jest kultura odrzucenia i radykalna samotność w lęku  przed zaangażowaniem się i „gorączkowe zabieganie o to, by poczuć się uznanym[37]. W takim klimacie więzi społeczne są wtedy istotne, kiedy przynoszą określone zyski, stając się jedynie środkami do zaspokojenia egoistycznych pragnień. W tym kontekście bliźni nie ma znaczenia, a jego historia i uczucia stają się sprawą podrzędną, a nawet marginalną[38]. Dlatego „ktoś, kto nie jest konkretny, a mówi o miłości, tworzy telenowelę, powieść telewizyjną[39], bowiem prawdziwa miłość zawsze jest konkretna[40]

  1. Budowanie na prawdzie 

W komunikacji porozumienia niezwykle ważną sprawą jest budowanie na prawdzie. Jan Paweł II stwierdził, że moralnym wyzwaniem każdej komunikacji „jest poszanowanie prawdy i służba prawdzie. Dla międzyludzkiej komunikacji niezbędna jest wolność poszukiwania i mówienia prawdy[41]. Jest to dlatego tak ważne, gdyż odniesienie do prawdy porządkuje świat pogrążony w zamęcie[42]. Z tej racji Benedykt XVI mówił o wrażliwości na prawdę, stwierdzając, że droga do jej pełni wiedzie przez angaż całego człowieka[43]. Dlatego podstawowym kryterium komunikacji porozumienia nie może być jedynie atrakcyjność właściwa dla większej sprzedaży, lecz prowadząca do kryzysu, ale prawda gwarantująca pełne zrozumienie[44]. Brak poszanowania prawdy powoduje, że „żyjemy w społeczeństwie, w którym zasady gospodarcze zastępują zasady moralne, dyktują prawa i narzucają własne systemy odniesienia, z uszczerbkiem dla wartości życia[45]. Nie może więc dziwić, że lekceważenie prawdy prowadzi do konfliktu między tradycją a współczesnością, wyzwalając kryzys jakiego nie było. Chodzi bowiem o to, że tylko prawda „może nadając kierunek, wytyczyć drogę w pełni udanego życia, zarówno jednostki, jak i narodu[46]

        Oznacza to, że szacunek dla prawdy jest szacunkiem dla człowieka[47]. Oznacza to także, iż prawda nierozłącznie związana jest z miłością i przyjmuje styl <miłościwy>, gdyż służy człowiekowi, z drugiej zaś strony miłość musi mieć wymiar prawdziwy[48]. Tymczasem „chrześcijaństwo miłości bez prawdy można łatwo zamienić na magazyn dobrych uczuć, pożytecznych we współżyciu społecznym, lecz marginalnych[49]. W tej perspektywie dobra wiadomość zawsze ma swoje źródło w Dobrej Nowinie, która przyczynia się do poszukiwania otwartego i twórczego stylu komunikacji[50]. Dodatkowo Benedykt XVI zauważył, że „proste jest prawdziwe – a prawdziwe jest proste. Nasza trudność polega na tym, że stojąc przed wielkim drzewem, nie zauważamy lasu; że wobec tak wielkiej wiedzy nie znajdujemy mądrości[51]. Dlatego im bardziej dyskusyjna jest sprawa; tym więcej potrzeba delikatności i taktu. 

  • Sumienie 

W tej delikatności spojrzenia na prawdę przychodzi z pomocą sumienie. Jednak w tym otwieraniu się na nią często przeszkadzają partykularne interesy. Uwolnienie się od nich wyrabia zdolność dostrzegania prawdziwych kryteriów i możliwość wejścia w świat prawdziwych wartości[52]. Sumienie jest więc zdolnością rozpoznawania prawdy. Jednocześnie nakłada na człowieka obowiązek dążenia do niej i bycia wobec niej posłusznym. Odsłania się bowiem przed każdym szukającym jej otwartym i wrażliwym sercem[53]. Oznacza to, że sumienie jest „świadectwem o prawości lub niegodziwości człowieka składanym samemu człowiekowi, ale zarazem – a nawet przede wszystkim – jest świadectwem samego Boga, którego głos i sąd przenikają wnętrze człowieka aż do tajników jego duszy przywołując go do posłuszeństwa[54]

Sumienie jest w człowieku tym, co nie sprawia zawodu. Aby jednak tak się działo, trzeba chcieć mieć sumienie[55]. Tymczasem sumienie, które próbuje się zamknąć w granicach subiektywności skazuje człowieka na regres. Jeśli więc – „odkrywa się, że sumienie jest miejscem, w którym rozbrzmiewa głos prawdy i dobra, miejscem, w którym dochodzi do głosu odpowiedzialność przed Bogiem i przed braćmi w człowieczeństwie – będąca siłą sprzeciwiającą się wszelkiej dyktaturze – wówczas można mieć nadzieję na przyszłość[56]. Dlatego miarą sumienia osób i grup społecznych pozostaje jego nieprzepłacalność, gdyż przewaga nieprzekupnych głosów sumienia – nie tylko chroni przed podstępem – ale nade wszystko otwiera szeroką perspektywę nowego początku[57]

  1. Radość komunikacją i komunikacja radością 

W przemówieniu na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu roku 2016 papież Franciszek zauważył, że radość czerpiąca moc z miłości ze swej natury jest komunikacją. Co więcej, miłość zawsze prowadzi do otwarcia się, gdyż izolowanie się jest jej obce. Unika moralizatorstwa, które bardziej umacnia w poczuciu sprzeciwu i obrony, niż prowadzi do autentycznego spotkania[58]. Dlatego w epoce sieci i niesamowitego rozwoju narzędzi komunikacji człowiek staje przed wyzwaniem, aby odkryć siebie, przekazać mistykę życia w chaotycznej masie i przyczynić się do większej możliwości uczestnictwa i solidarności między ludźmi[59]. W tej perspektywie komunikacja staje się radością, a radość sprzyja komunikacji. Mając tego świadomość warto podkreślić rolę miłosierdzia, czułości i empatii. 

  1. Miłosierdzie 

Istotą komunikacji jest język miłosierdzia. Składają się na niego nie tylko postawy i gesty, ale także słowa[60]. Dynamika przekazu nie wiąże się jedynie z komunikacją samą w sobie, lecz wyraża się zwykłą kulturą słowa. Tymczasem coraz częściej nawet przekaz staje się brutalny i zwodniczy. W miejsce siły argumentu pojawia się argument siły i przemocy, a w miejsce taktu, bezczelność, krzyk i prostactwo. Wówczas trudno jest o kulturę spotkania, a kultura odrzucenia zaczyna zbierać żniwa[61]. Dzieje się tak wtedy, kiedy „człowiek myśli tylko o samym sobie, o swoich interesach, i stawia siebie w centrum, kiedy daje się zauroczyć przez bożki panowania i władzy, kiedy stawia się na miejscu Boga, wówczas psuje wszystkie relacje, niszczy wszystko; i otwiera drzwi przemocy, obojętności i konfliktowi[62]. Wówczas trudno jest o zrozumienie, a jeszcze trudniej o komunikację. Dodatkowo brutalizacja języka świadczy o zubożeniu kultury narodowej, gdyż kultura zawiera w sobie język, a język jest częścią kultury. Przejawem brutalizacji języka jest plotkarstwo i znieważanie. Franciszek jednoznacznie stwierdza, że „jeśli są plotki, nie ma harmonii, jest walka. I to nie jest Kościół. Kościół jest harmonią wszystkich[63]. Jakże gorzkie w tej perspektywie są papieskie pytania –

„czy przyczyniam się do wzrostu jedności, czy tez jestem plotkarzem, plotkarą. Czy jestem powodem podziałów, trudności? A wy nie wiecie, ile zła wyrządzają Kościołowi, parafiom, wspólnotom plotki! Wyrządzają zło! Plotki ranią. Chrześcijanin, zanim zacznie plotkować, powinien ugryźć się w język!”[64]

Może dlatego – według papieża – jesteśmy tak dziwnie w chrześcijaństwie bezradni, a w codzienności zawistni i złośliwi, gdyż usiłujemy język miłosierdzia zastąpić nieugiętością osoby pysznej[65]. Z tej racji papież przestrzega przed znieważaniem –„to bardzo brzydkie, gdy z ust chrześcijanina wychodzą słowa zniewagi lub agresji. To brzydkie. Czy zrozumieliście? Żadnych zniewag! Znieważanie nie jest chrześcijańskie. Czy zrozumieliście? Znieważanie nie jest chrześcijańskie[66]. Tymczasem język miłosierny jest językiem błogosławiącym. Papież przypomina, że hiszpańskie słowo bendecir (błogosławić) składa się z dwóch słów – „dobrze” i „mówić”. Życzyć więc komuś błogosławieństwa, to życzyć mu dobrze i otwierać oczy na głęboki sens codzienności. W ten sposób słowo i dar chodzą w parze[67], a radość zwiastuje piękno Ewangelii, czyniąc komunikację niezwykle skuteczną.  

  • Przebaczenie 

Ważnym wyznacznikiem komunikacji radości jest przebaczenie, które „obejmuje nieskończoną gotowość do przebaczenia, ale przebaczenie zakłada uznanie grzechu za grzech. Przebaczenie jest uzdrowieniem, podczas gdy aprobata zła oznaczałaby destrukcję, byłaby akceptacją choroby, czyli zgodą na negację dobra drugiego[68]. Lawinę zgorszenia może zatrzymać nie tylko sam gorszyciel, ale „również jej świadkowie. Gdyby ktoś był świadkiem lawiny i stał z założonymi rękami, musiałby pewnie również sobie samemu przywiązać kamień do szyi[69]

W kontekście licznych dyskusji na temat przebaczenia, należy zauważyć, że przebaczenie nie oznacza uniewinnienia. Wręcz przeciwnie jest potwierdzeniem winy, gdyż wtedy się przebacza, gdy bliźni jest winny. Jednak przebaczenie nie winowajcę oczyszcza, lecz oczyszcza poszkodowanego przed chęcią odwetu[70]. Dlatego „nie istnieje żadna sprzeczność między sprawiedliwością a przebaczeniemPrzebaczenie bowiem nie usuwa ani nie umniejsza konieczności naprawienia zła, lecz zmierza do ponownego włączenia osób i grup do społeczności, państw do wspólnoty narodów[71]. Prawdą jest, że wina zawsze prowokuje do rewanżu. Pomnaża jednak w ten sposób łańcuch następnych przewinień, wpychając człowieka w zamknięty labirynt nienawiści. Tymczasem winę można usunąć nie przez rewanż i zemstę, lecz przez przebaczenie[72]. W tym kontekście przebaczenie – jak dopowie papież Franciszek – „jest siłą komunikacji – komunikacji, która szwankuje, która się przerywa, a którą poprzez wyrażoną i przyjętą skruchę można naprawić i rozwijać[73]

  1. Czułość i empatia 

 Komunikacja radości zawiera w sobie czułość i empatię, które zakładają bliskość. Bez niej nie ma prawdziwego duchowego spotkania[74]. Bliskość nie może nie kształtować sposobu komunikowania między ludźmi. Bliskość zakłada postawę czułości, będącą przejawem miłosierdzia. Tymczasem czułość to „słowo niemal zapomniane, którego współczesny świat, my wszyscy potrzebujemy[75]. Jeśli więc Kościół ma służyć człowiekowi to jego rolą jest przygarnianie i obejmowanie, włączanie osób w kręgi miłosierdzia, aby wszyscy mogli pojednać się z Bogiem. Co więcej, papież zachęca, aby się nie lękać, gdyż jest to „miłość, która do nas dociera i angażuje do tego stopnia, że wychodzimy poza nasze ograniczenia, pozwala nam rozpoznać Jego oblicze w obliczu braci[76]

Oznacza to, że kiedy pojawia się ranny i poturbowany przez grzech, to nie robi mu się wymówek, lecz w pierwszej kolejności opatruje rany. Stąd właśnie bierze się porównanie Kościoła do szpitala polowego, przemieszczającego się w terenie i zbierającego, tych, którzy zostali przez życie poranieni z nadzieją, że opatrunek zabliźni rany i wyzwoli na nowo chęć życia. Z czułością związana jest empatia. Definiuje się ją jako zdolność do odczuwania emocji i uczuć innych ludzi. Jest zdolnością identyfikacji z bólem lub z radością rozmówcy. Tymczasem istnieją osoby zupełnie niezdolne do empatii i budowania więzi z innymi. Oczywiście zrozumiała jest obawa niepewności: kim ten Inny jest? Poznanie i zbliżenie „wymaga czasu. To jest proces, który wymaga tez dobrej woli. Jeżeli zaczniemy znajomość, bazując na stereotypie, nigdy nie zbliżymy się do drugiej osoby. Stereotypowe myślenie jednak trudno jest przezwyciężyć, ponieważ ono dobrze wpisuje się w lenistwo człowieka, w lenistwo myślenia[77]

Zakończenie 

Reasumując należy stwierdzić, że radość jest przejawem komunikacji porozumienia, wyzwala nadzieję i chęć do działania. Tymczasem wielu chrześcijan w ciągu swojego życia przyjmuje klimat Wielkiego Postu, pozbawiając się radości wielkanocnej. Choć codzienność ma również wymiar smutku i doświadczenia bólu, to jednak tylko radość wiary może prowadzić do pełni życia i stać się komunikacją porozumienia obdarzając tych, którzy zaznali chłodu osądu, ciepłem i miłością[78]. Radość będąca przejawem komunikacji porozumienia pozwala odczuć bliźniemu naszą bliskość i nie pozwala, byśmy stali się zależni od ciemności[79]

Tekst się ukazał: 

Radość przejawem komunikacji porozumienia. „Życie Konsekrowane” 4:2017 ISSN 1231-059X s. 48-61.


[1] Benedykt XVI. Encyklika Deus caritas est. Watykan 2005 nr 1. 

[2] Por. Benedykt XVI. Nieśmy światu radość płynącą z prawdy o Bogu z nami. Homilia podczas Mszy św. Krzyżma w Wielki Czwartek. „L`Osservatore Romano” 6:2010 s. 27. 

[3] Por. A. Potkay. Radość uzdrowienia i powrotu. O narracyjnych możliwościach wyrazu szczęśliwości, jej braku oraz radości. „Ethos” 1-2:2011 s. 195. 

[4] Por. Franciszek. Adhortacja apostolska Evangelii gaudium. Watykan 2013 nr 6. 

[5] Por. Tamże, nr 9. 

[6] Tamże, nr 7. 

[7]Por. Franciszek. W służbie osób, a nie idei. Msza święta na Placu Rewolucji (Hawana, 20.09.2015). „L`Osservatore Romano” 10:2015 s. 22. 

[8] Por. Tamże, s. 23. 

[9] Franciszek. Komunikacja i miłosierdzie – owocne spotkanie. Orędzie na L Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2016 roku. „L`Osservatore Romano” 2:2016 s. 9.   

[10] Franciszek. Przy stole z grzesznikami (13.04.2016). „L`Osservatore Romano” 5:2016 s. 36. 

[11] Por. Tamże. 

[12] Tamże, s. 37. 

[13]Franciszek. Komunikacja i miłosierdzie – owocne spotkanie. Orędzie na L Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2016 roku. „L`Osservatore Romano” 2:2016 s. 9.   

[14] Tenże. Adhortacja apostolska Evangelii gaudium. Watykan 2013 nr 10. 

[15] Franciszek. Nie zgadzaj się na zło! Kraków 2013 s. 181; R. Nęcek. Od kapłaństwa do społeczeństwa. Wybrane kwestie z nauki społecznej papieża Franciszka. Wyd. II. Kraków 2016 s. 81. 

[16] Franciszek. Znak Bożego błogosławieństwa (17.01.2016). „L`Osservatore Romano” 2:2016 s. 40. 

[17] Por. Tamże. 

[18] Por. Tenże. Radujcie się w Panu (11.12.2016). „L`Osservatore Romano” 1:2017 s. 53. 

[19] Franciszek. Jak w Efezie. Msza święta w uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Maryi (1.01.2017). „L`Osservatore Romano” 1:2017 s. 14. 

[20] Franciszek. Adhortacja apostolska Evangelii gaudium. Watykan 2013 nr 274. 

[21] Por. Franciszek. Komunikacja i miłosierdzie – owocem spotkanie. Orędzie na L Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2016 roku. „L`Osservatore Romano” 2:2016 s. 8. 

[22] Franciszek. Przekazujmy nadzieję i ufność w naszych czasach. Orędzie na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2017 (24.01.2017). „L`Osservatore Romano” 2:2017 s. 7. 

[23] Franciszek. Adhortacja apostolska Evangelii gaudium. Watykan 2013 nr 168. 

[24] Tamże. 

[25] Por. Franciszek. Komunikacja i miłosierdzie – owocem spotkanie. Orędzie na L Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2016 roku. „L`Osservatore Romano” 2:2016 s. 10. 

[26] Franciszek. Zapisujmy osobiście te strony Ewangelii, których nie napisał apostoł Jan. Homilia podczas Mszy świętej w Niedzielę Miłosierdzia Bożego (3.04.2016). „L`Osservatore Romano” 5:2016 s. 20. 

[27] Franciszek. Komunikacja i miłosierdzie – owocem spotkanie. Orędzie na L Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2016 roku. „L`Osservatore Romano” 2:2016 s. 10. 

[28] Tamże. 

[29] Por. Franciszek. Adhortacja apostolska Evangelii gaudium. Watykan 2013 nr 34.

[30] Tamże. 

[31] Franciszek. Przekazujmy nadzieję i ufność w naszych czasach. Orędzie na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2017 (24.01.2017). „L`Osservatore Romano” 2:2017 s. 7. 

[32] Franciszek. Adhortacja apostolska Evangelii gaudium. Watykan 2013 nr 79.  

[33] Por. Tamże. 

[34] Franciszek. Zakaz parkowania (17.01.2017). „L`Osservatore Romano” 2:2017 s. 46.

[35] Por. Tamże. 

[36] Tamże. 

[37] Franciszek. Dar odnowionej bliskości między rodziną a Kościołem. Spotkanie z biskupami przybyłymi na VIII Światowe Spotkanie Rodzin (Filadelfia, 27.09.2015). „L`Osservatore Romano” 10:2015 s. 49. 

[38] Por. Tamże. 

[39] Franciszek. Szczęście to nie aplikacja. Homilia podczas Mszy świętej z okazji Jubileuszu Chłopców i Dziewcząt (24.04.2016). „L`Osservatore Romano” 5:2016 s. 23. 

[40] Tamże. 

[41] Jan Paweł II. Środki społecznego przekazu w służbie autentycznego pokoju w świetle „Pacem in terris”. Orędzie na XXXVII Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu (24.01.2003). W: TENŻE. Dzieła zebrane. Konstytucje apostolskie, listu Motu Proprio i bulle, orędzia na światowe dni. T. IV. Kraków 2007 s. 941. 

[42] Por. M. Zięba. Papieże i kapitalizm. Ode Rerum novarum do Centesimus annus. Kraków 1999 s. 163. 

[43] Por. Benedykt XVI. Uniwersytet jest miejscem, w którym poszukuje się prawdy o osobie ludzkiej. Przemówienie do młodych wykładowców akademickich w bazylice św. Wawrzyńca (Madryt, 19.08.2011). „L`Osservatore Romano” 10-11:2011 s. 14. 

[44] Por. R. Kapuściński. Autoportret reportera. Kraków 2003 s. 126. 

[45] Franciszek. Trzeba powiedzieć <nie> kulturze prowizoryczności. Przemówienie do uczestników sesji plenarnej Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego (28.01.2017). „L`Osservatore Romano” 2:2017 s. 14-15. 

[46] Benedykt XVI. Twórzcie piękno, ale przede wszystkim niech w waszym życiu będzie miejsce dla piękna (Lizbona, 12.05.2010). „L`Osservatore Romano” 7:2010 s. 12. 

[47] Por. R. Nęcek. Z prasy wzięte. Kraków 2010 s. 161. 

[48] Por. T. Borutka. „Diakonia prawdy” jako ważne zadanie społeczne według encykliki Jana Pawła II Fides et ratio. „Analecta Cracoviensia” 2010 s. 154. 

[49] Benedykt XVI. Encyklika Caritas in veritate. Watykan 2009 nr 4. 

[50] Por. Franciszek. Przekazujmy nadzieję i ufność w naszych czasach. Orędzie na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2017 (24.01.2017). „L`Osservatore Romano” 2:2017 s. 7. 

[51] Benedykt XVI. Światłość świata. Kraków 2011 s. 174. 

[52] Por. Benedykt XVI. Pielgrzymka Benedykta XVI do Ziemi Świętej. Konferencja prasowa w samolocie. „L`Osservatore Romano” 6:2009 s. 5. 

[53] Por. Tenże. Musimy trwać w wierze i czynić dobro. Przemówienie do Kurii Rzymskiej (20.12.2010). „L`Osservatore Romano” 2:2011 s. 38. 

[54] Jan Paweł II. Encyklika Veritatis splendor. Watykan 1993 nr 58. 

[55] Por. J. Tischner. Etyka solidarności. Kraków 2000 s. 14. 

[56] Benedykt XVI. Sumienie jest miejscem, w którym rozbrzmiewa głos prawdy. Spotkanie z przedstawicielami społeczeństwa chorwackiego w Teatrze Narodowym (4.06.2011). „L`Osservatore Romano” 7:2011 s. 8. 

[57] Por. J. Krucina. Sumienie społeczeństwa. Wrocław 1995 s. 210. 

[58] Por. Franciszek. Komunikacja i miłosierdzie – owocem spotkanie. Orędzie na L Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2016 roku. „L`Osservatore Romano” 2:2016 s. 8-9. 

[59] Por. Tenże. Adhortacja apostolska Evangelii gaudium. Watykan 2013 nr 87. 

[60] Por. Tenże. Potrzebny jest tlen Ewangelii. Audiencja dla uczestników zgromadzenia plenarnego Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji (14.10.2013). „L`Osservatore Romano” 12:2013 s. 18. 

[61] Por. Franciszek. Migranci i uchodźcy: ku lepszemu światu. Orędzie na Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy 2014. „L`Osservatore Romano” 11:2013 s. 5; R. Nęcek. Przekaz miłosierdzia elementem nowej ewangelizacji w działalności księży rogacjonistów. „Społeczeństwo” 1-2:2016 s. 61-61. 

[62] Tenże. Niech umilknie zgiełk oręża! Homilia podczas czuwania na placu św. Piotra (7.09.2013). „L`Osservatore Romano” 10:2013 s. 7. 

[63] Tenże. Boża orkiestra (9.11.2013). „L`Osservatore Romano” 12:2013 s. 35. 

[64] Tenże. Jak dom dla wszystkich (25.09.2013). „L`Osservatore Romano” 11:2013 s. 54. 

[65] Por. Tenże. Prawdziwa władza jest służbą. Kraków 2013 s. 419. 

[66] Tenże. Jak upominać brata (7.12.2014). „L`Osservatore Romano” 10:2014 s. 50-51. 

[67] Franciszek. Prawdziwa władza jest służbą. Kraków 2013 s. 315. 

[68] J. Ratzinger. Patrzeć na Chrystusa. Tłum. J. MERECKI. Kraków 2005 s. 84. 

[69] J. Tischner. Ksiądz na manowcach. Kraków 2007 s. 132. 

[70] Por. Tenże. Nieszczęsny dar wolności. Kraków 1998 s. 113;  R. Nęcek. Przekaz miłosierdzia elementem nowej ewangelizacji w działalności księży rogacjonistów. „Społeczeństwo” 1-2:2016 s. 61-61.

[71] Jan Paweł II. Orędzie na Światowy Dzień Pokoju. Przebacz, a zaznasz pokoju (1997) nr 5. 

[72] Por. Benedykt XVI. Jezus z Nazaretu. Od chrztu w Jordanie do Przemienienia. T. I. Kraków 2007 s. 138. 

[73] Franciszek. Przekaz o rodzinie jako uprzywilejowanym miejscu spotkania w bezinteresownej miłości. Orędzie na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu 2015. „L`Osservatore Romano” 3-4:2015 s. 16. 

[74] Tenże. Adhortacja apostolska Evangelii gaudium. Watykan 2013 nr 171. 

[75] Tenże. Łatwo mówić o miłosierdziu, trudniej być jego świadkami. Przemówienie podczas czuwania modlitewnego z czcicielami Bożego miłosierdzia (2.04.2016). „L`Osservatore Romano” 5:2016 s. 18. 

[76] Tamże, s. 18. 

[77] R. Kapuściński. Dałem głos ubogim. Rozmowy z młodzieżą. Kraków 2008 s. 73; R. Nęcek. Migracje i komunikacja społeczna w rzeczywistości globalnej wioski na przykładzie rozwoju kapelanii lotnisk. „Życie Konsekrowane” 4:2014 s. 108. 

[78] Por. Franciszek. Adhortacja apostolska Evangelii gaudium. Watykan 2013 nr 6. 

[79] Por. Franciszek. Miłosierdzie to imię Boga. Rozmowa z Andreą Torniellim. Kraków 2016 s. 95.